poniedziałek, 22 lipca 2013
niedziela, 26 maja 2013
niedziela, 19 maja 2013
Od Seremii
Byliśmy razem już dosyć długo, i ciągle coś mnie dręczyło. Markus nie wyglądał całkiem jak kotołak, miał długi pysk, jego sierść była twarda i ostra. Spytalam go wprost.
- Markus... Kim ty jesteś?
- Przecież wiesz. Kotołakiem, tak samo jak ty.
- Nie. To niemożliwe. Wyglądasz inaczej...
- Jak inaczej?
- Masz w sobie coś z... wilka.
- Ach... - westchnął. - Tak, masz rację. Nie jestem pełnej krwi. Zadowolona? Teraz mnie wyrzucisz z watahy?
- W jaki sposób nie pełnej krwi?
- Mój ojciec był wilkołakiem. Dlatego tak wyglądam. I co, mam się wynieść?
- Jedyne, co masz zrobić, to zostać. Obojętnie kim jesteś, kocham cię.
- Dziwne, bo zwykle innych zrażam.
- Ale nie mnie. Mogłeś powiedzieć wcześniej...
- Czemu wcześniej?
- Bo teraz zastanawiam się, co wyjdzie z naszych dzieci.
- Co???
- Dobrze słyszałeś, i dobrze zrozumiałeś. jestem w ciąży.
- Gdy spotkałem ciebie, myślałem, ze nie ma większego szczęścia. A teraz jeszcze dzieci.
- Wataha się powiększa. Teraz będzie prawdziwa rodzina.
- Tak...
- Markus... Kim ty jesteś?
- Przecież wiesz. Kotołakiem, tak samo jak ty.
- Nie. To niemożliwe. Wyglądasz inaczej...
- Jak inaczej?
- Masz w sobie coś z... wilka.
- Ach... - westchnął. - Tak, masz rację. Nie jestem pełnej krwi. Zadowolona? Teraz mnie wyrzucisz z watahy?
- W jaki sposób nie pełnej krwi?
- Mój ojciec był wilkołakiem. Dlatego tak wyglądam. I co, mam się wynieść?
- Jedyne, co masz zrobić, to zostać. Obojętnie kim jesteś, kocham cię.
- Dziwne, bo zwykle innych zrażam.
- Ale nie mnie. Mogłeś powiedzieć wcześniej...
- Czemu wcześniej?
- Bo teraz zastanawiam się, co wyjdzie z naszych dzieci.
- Co???
- Dobrze słyszałeś, i dobrze zrozumiałeś. jestem w ciąży.
- Gdy spotkałem ciebie, myślałem, ze nie ma większego szczęścia. A teraz jeszcze dzieci.
- Wataha się powiększa. Teraz będzie prawdziwa rodzina.
- Tak...
sobota, 18 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)

